DANIA GŁÓWNE,  OBIADY

WEGETARIAŃSKIE KOTLETY Z SOCZEWICY

Wegetariańskie kotlety z soczewicy.
Uwielbiam. I G. uwielbia. I A. lubi. I są pycha. I tyle.

 

 

Nie policzyłam ile dokładnie wyszło kotlecików, ale wiadomo, że zależy to również od ich wielkości 😉 Myślę, że zrobiłam ich ok. 8-10.

Przepis wymyśliłam kiedyś na poczekaniu, ciągle go zmieniam i dodaje czasem coś nowego z lodówki. Dzisiaj w wydaniu bardzo klasycznym.

Potrzebujemy:
– szklankę (lub więcej) soczewicy czerwonej
– cała papryka (dałam czerwoną) 
– pęczek pietruszki 
– ząbek lub dwa  czosnku 
– papryka ostra w proszku 
– bułka tarta
– okruchy chleba lub bułki (obojętnie jakie)
– 1 jajko
– 1 cebula (dziś użyłam czerwonej)
– kostka rosołowa warzywna 
 
1. Do niewielkiego garnka wlewam 2,5 szklanki wody i zagotowuję z kostką warzywną oraz odrobiną (!) soli. Następnie wsypuję do wrzątku szklankę (lub odrobinę więcej) czerwonej soczewicy i gotuję, aż prawie cała woda wyparuje (trwa to ok. 20 minut, musicie często mieszać, by się nie przypaliła) 
2. Na patelni podsmażam posiekaną drobno czerwoną cebulę.
3. Siekam drobno paprykę i pęczek pietruszki.
4. Do dużej miski przekładam rozgotowaną soczewicę i dorzucam do niej: podsmażoną cebulkę, paprykę, pietruszkę, wciskam ząbek czosnku, mieszam. 
5. Wbijam jedno jajko. 
6. Dodaję okruchy chleba lub bułki (dziś wrzuciłam okruchy z jednej bułki orkiszowej).
7. Dosypuję bułki tartej tak długo, aż konsystencja będzie kleista (prawie jak plastelina)
8. W międzyczasie przyprawiam: dodaję DO SMAKU ostrą paprykę w proszku.
9. Formuję małe okrągłe kotleciki, obtaczam je w bułce tartej i smażę na rozgrzanej oliwie z oliwek  aż nabiorą złocistego koloru.

Uwaga: zamiast siekać można wszystko (!) zmielić w maszynce do mięsa, ale ja wolę te drobne kawałeczki papryki i pietruszki niż taką ciapkę 🙂 

Uwielbiam połączenie kotletów z soczewicy z sosem tzatziki, dziś zrobiłam go na szybciutko:
 
1. Starłam jeden zielony ogórek na grubych oczkach
2. Odcisnęłam z niego nadmiar wody.
3. Dodałam prawie cały jogurt grecki 
4. Przyprawiłam mieszanką do tzatziki przywiezioną prosto z Rodos 🙂 
 
Na stole pojawiła się jeszcze sałatka z sosem vinaigrette i ryż z warzywami.
 
Z kotletami można sporo pokombinować. Można dorzucić do nich trochę fety do środka, ale wówczas należy uważać, by nie przesadzić z solą.
 
Kotlety są dobrą alternatywą dla tradycyjnych mięsnych “klopsów”, smakują o niebo lepiej.

 Smacznego ! 🙂 

Dajcie znać, jeśli się pokusicie o ich zrobienie.

15 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *