POZA KUCHNIĄ

W eko-ogródku u Mami :*

Moja kochana Mami to typowa Matka Polka.
90% czasu wolnego spędza w swojej kuchni, która jest miejscem rodzinnych spotkań (kto by chciał siedzieć w salonie!), a stół pamięta tysiące rozmów, jakie toczyliśmy wszyscy, gdy jeszcze mieszkaliśmy razem. Mamy kuchnia jest jasna i pełna ciepła, przesmaczna i pachnąca. A maminy ogródek to jej mały raj. Dotychczas miała świra na punkcie kwiatów (szczególnie jej cudownych datur – dzwonów anielskich, których niejedna kobita jej pozazdrości ! ).
W tym roku w ogródku zawitały grządki, a oszklony taras stał się szklarnią dla ogórasków. Mami to mój niedościgniony wzorzec. Pod każdym względem. Każdym.
Jest najlepsza.
Dobra.
Jedyna.
Chciałabym być kiedyś – choć w maleńkim stopniu – taką mamą dla swoich dzieci. 
Mamuś, kocham Cię i nieziemsko za Tobą tęsknię. Mam nadzieję, że kiedyś wspólnie będziemy babrać się w grządkach!

A teraz, po tej prywacie 😛 , zapraszam Was na mały spacer.

Tak było na przełomie kwietnia i maja 2012… 

bzy….

jabłonie…

 śliwa
pomidorki ! 
grządeczki na początku..

sałata…
widok z kuchennego okna  🙂
ogóraski..

A POD KONIEC LIPCA BYŁO JUŻ TAK…
ogórki mnie zszokowały! 

oregano i bazylia…
 

pomidorki koktajlowe (mami ma kilka rodzajów!) 

poziomki!

mięta..

a grządki w lipcu wyglądały już tak ! 





pierwsze zbiory !








pietruchy, kalarepy

 
i bycze pomidory ! 
 
porzeczki
inne kwiaty Mamy

 oleandry..

a z przodu ogródka..


morele..
stokrotki, podobno dla mnie 😉

miłość mojej Mamy – datury ! 



 śliwunie

 i na koniec, moja kochana słodka Mamusia :)*

siedząc na schodach, sięga sobie ręką po pomidorki ! Taki raj sobie stworzyła 🙂
Zakładajcie przydomowe ogródki warzywne!
To pochłania wiele pracy, ale jest warte każdej chwili.
Nie ma to jak własne warzywka na stole, a potem w słoikach 🙂
Jest ekologicznie, jest pysznie. 

7 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *