DANIA GŁÓWNE,  OBIADY,  WEGAŃSKIE

WEGAŃSKIE KOTLETY Z FASOLI, MARCHWI I CUKINII

Tym razem wegańskie i pieczone  🙂 

Składniki:
  • 2 puszki fasoli (jedna czerwona, jedna biała) 
  • 1 duża czerwona cebula
  • 1 duża marchew
  • 1 cukinia
  • mąka z siemienia lnianego – 3 duże łyżki
  • 2-3 ząbki czosnku 
  • imbiru (1-2 cm)  
  • tahini – 2 duże łyżki 
  • natka pietruszki 
  • sól
  • dowolne przyprawy (ja dodałam 1 łyżeczkę przyprawy indyjskiej korma, w której skład wchodzi m.in. kolendra, kurkuma, kmin, kozieradka, chili) 
Wykonanie
 
1. Cebulę siekamy bardzo drobno.
 
2. Na drobnych oczkach tarki ścieramy cukinię i marchew. Solimy, czekamy aż warzywa puszczą sok, porządnie odsączamy.
 
3. Do miski z cukinią i marchwią ścieramy imbir, dorzucamy też przeciśnięty przez praskę czosnek.
 
4. Na sitko wylewamy fasole z puszek, płuczemy zimną wodą, odsączamy.
 
5. Teraz ważne 😉 Fasolę musimy porządnie zmielić, ja używam do tego maszynki do mielenia, ale może macie jakiś dobry blender czy robot, który zrobi to samo – masa jest bardzo gęsta i kleista ! 
Przez maszynkę przepuszczam fasolę, a także natkę pietruszki. 
 
6. Do fasoli i natki dorzucamy posiekaną cebulę i mocno odciśniętą marchew z cukinią, mieszamy. 
 
7. Dodajemy tahini, sól i ulubione przyprawy do smaku – kotleciki są dość “mdłe”, dlatego bardzo ważne jest ich odpowiednie doprawienie – sprawdzą się tu wszelakie pikantne przyprawy – chili , papryka, imbir itp. Mieszamy.
 
8. Na koniec dodajemy mąkę z siemienia lnianego i wyrabiamy ciasto. Jeśli ciasto jest za rzadkie, możecie dodać więcej mąki lub ewentualnie bułki tartej. 
 
9. Masa powinna być bardzo plastyczna. Lepimy kotleciki, 
z podanej porcji powinno Wam wyjść ok. 7-8 sztuk takich jak na zdjęciu. 
 
10. Blachę wykładamy papierem do pieczenia, ja dodatkowo smaruję papier lekko olejem, aby kotleciki nie przywarły. Układamy je na papierze i dodatkowo z zewnątrz również lekko smarujemy tłuszczem.
 
11. Pieczemy ok. 40 min w 190’C (20 min z jednej i 20 min z drugiej strony) 
 
Do tego jakaś sałatka i obiad gotowy 🙂  Możecie je również wsuwać jako hamburgery, choć na moje ulubione burgery wrzucę Wam  przepis wkrótce. 
 

11 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *